Glimmer była tak szczęśliwa z powrotu siostry, że nie zauważyła, że ktoś się skrada...
Nieco później spotkała Twiliga, który szedł nad rzekę.
-Jej Twig!
-Hmn.
-Valixy się z tobą nie przywitała?
-Nie.
-Współczuję.
-Spoko.
-Mogę przejść się z Tobą?
-Jak chcesz.
<Niech ktoś to dokończy!!!>
Witaj na naszych terenach! Nie czekaj! Dołącz do nas!
czwartek, 6 czerwca 2013
środa, 5 czerwca 2013
Od Valixy
Po jakimś czasie Valixy czuła się już lepiej i zaczęła nawet wyprawiać się na krótkie wędrówki po okolicy.
-Coś Cię gryzie? - Zapytał Jim pewnego dnia.
-No tak. Jestem tu już tak długo, niedługo skończę dwa lata. Smutno mi bez siostry - Powiedziała.
-Nie martw się! Niedługo wrócisz. Chociaż trochę szkoda...
-Co mówisz?
-Y! Nic, nic. Jak chcesz, to cię odprowadzę!
-Jak to? Już dziś!?
-No tak...
...........................................
Po kilku chwilach szli już po dobrze znanej Valixy leśnej ścieżce. Gdy Valixy zobaczyła swoją siostrę, omal nie wyszła z siebie. Obydwie strasznie się ucieszyły ze swojego widoku. Po chwili jednak trochę się uspokoiły
-Glim, to jest Jim. Sun mojego strażnika.
-Kogo? A tak wgl, to hej, Jim. Jestem Glimmer.
-Miło mi Cię poznać. Mam pytanie: Co wy na to, to znaczy czy mógłbym odwiedzać was od czasu do czasu?
-Jasne! Kiedy chcesz!!! -odpowiedziała Valixy.
-T...to super. Muszę wracać. Do zobaczenia!
......................................
<o tym nikt nie wie>
W swojej jaskini Valixy siedziała i patrzyła na dwa zdjęcia: Twiliga i Jima:

I zastanawiała się, czy się w czymś nie pomyliła...
-Coś Cię gryzie? - Zapytał Jim pewnego dnia.
-No tak. Jestem tu już tak długo, niedługo skończę dwa lata. Smutno mi bez siostry - Powiedziała.
-Nie martw się! Niedługo wrócisz. Chociaż trochę szkoda...
-Co mówisz?
-Y! Nic, nic. Jak chcesz, to cię odprowadzę!
-Jak to? Już dziś!?
-No tak...
...........................................
Po kilku chwilach szli już po dobrze znanej Valixy leśnej ścieżce. Gdy Valixy zobaczyła swoją siostrę, omal nie wyszła z siebie. Obydwie strasznie się ucieszyły ze swojego widoku. Po chwili jednak trochę się uspokoiły
-Glim, to jest Jim. Sun mojego strażnika.
-Kogo? A tak wgl, to hej, Jim. Jestem Glimmer.
-Miło mi Cię poznać. Mam pytanie: Co wy na to, to znaczy czy mógłbym odwiedzać was od czasu do czasu?
-Jasne! Kiedy chcesz!!! -odpowiedziała Valixy.
-T...to super. Muszę wracać. Do zobaczenia!
......................................
<o tym nikt nie wie>
W swojej jaskini Valixy siedziała i patrzyła na dwa zdjęcia: Twiliga i Jima:
I zastanawiała się, czy się w czymś nie pomyliła...
sobota, 1 czerwca 2013
Od Glimmer
Glimmer szła przez las i myślała o amulecie. ,,Muszę więcej się o nim dowiedzieć" - Pomyślała. Ponieważ była bardzo cicho, postanowiła zapolować. Gdy skradała się do upatrzonej łani, usłyszała szelest. Natychmiast zaczęła biec ku odgłosowi. Zjeżyła sierść, zaczęła warczeć. Skoczyła i okazało się, że stworzeniem, które słyszała, był Twilight!
-Umh! Sorry, Twig.
-...
-Serio! Nie wiedziałam, ze to ty! Wybacz!
-Ok.
-Co tu robisz?
-Poluję.
-Aha. A może wiesz coś o amuletach?
<Twilight, dokończysz?>
-Umh! Sorry, Twig.
-...
-Serio! Nie wiedziałam, ze to ty! Wybacz!
-Ok.
-Co tu robisz?
-Poluję.
-Aha. A może wiesz coś o amuletach?
<Twilight, dokończysz?>
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)