-Coś Cię gryzie? - Zapytał Jim pewnego dnia.
-No tak. Jestem tu już tak długo, niedługo skończę dwa lata. Smutno mi bez siostry - Powiedziała.
-Nie martw się! Niedługo wrócisz. Chociaż trochę szkoda...
-Co mówisz?
-Y! Nic, nic. Jak chcesz, to cię odprowadzę!
-Jak to? Już dziś!?
-No tak...
...........................................
Po kilku chwilach szli już po dobrze znanej Valixy leśnej ścieżce. Gdy Valixy zobaczyła swoją siostrę, omal nie wyszła z siebie. Obydwie strasznie się ucieszyły ze swojego widoku. Po chwili jednak trochę się uspokoiły
-Glim, to jest Jim. Sun mojego strażnika.
-Kogo? A tak wgl, to hej, Jim. Jestem Glimmer.
-Miło mi Cię poznać. Mam pytanie: Co wy na to, to znaczy czy mógłbym odwiedzać was od czasu do czasu?
-Jasne! Kiedy chcesz!!! -odpowiedziała Valixy.
-T...to super. Muszę wracać. Do zobaczenia!
......................................
<o tym nikt nie wie>
W swojej jaskini Valixy siedziała i patrzyła na dwa zdjęcia: Twiliga i Jima:
I zastanawiała się, czy się w czymś nie pomyliła...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz