Niko leżała pod śniegiem prawie zamarzła na śmierć.
Gdy zorientowała się,że leży tuż obok AMULETU ŚNIEGU!
Założyła go na szyję z nadzieją,,że zdarzy się jakiś cud i postanowiła
krzyczeć myśląc,że ktoś ją usłyszy po czym ze strachu zemdlała.
Gdy się ocknęła leżała przytulona do ciepłego futra Twillight który po chwili milczenia powiedział.
-Co w ciebie wstąpiło żeby iść samotnie w góry i narażać się na lawiny?
A co by było gdy bym się nie zjawił?Mogłaś tam ZGINĄĆ!-wyjaśniał spokojnie(choć groźno i stanowczo).
-przepraszam.-mruknęła cicho.
C.D.N.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz